Podsumowanie czerwca 2018

mężczyzna i kobieta oglądający coś na komputerze

Ale jak to już lipiec?! Zapraszam na podsumowanie czerwca 2018, miesiąca który minął mi tak szybko, że nawet nie zauważyłem kiedy.

Najpopularniejsze na blogu

Najlepsze książki

Earthian okładka 2 tomu

W ramach wyzwania klasyki fantasy przeczytałem (ponownie) mangę Earthian Yun Kougi, będącą połączeniem fantasy i science fiction. Tak w skrócie: pary aniołów obserwują Ziemian, zapisując im plusy i minusy. Jeśli zbierze się 10 000 minusów, ziemia zostanie zniszczona. Głównym bohaterem jest Chihaya – czarnowłosy i czarnoskrzydły anioł, odmieniec wśród aniołów, kochający Ziemię, i jego partner – Kagetsuya.

I całe szczęście, że przeczytałem mangę, bo wymęczona w końcu antologia poezji armeńskiej była kiepska. A jednocześnie na tyle zniechęcała, że nie byłem w stanie sięgnąć po coś innego.

 

Najlepsze filmy

W czerwcu skończyłem oglądać na Netflixie: Sense8 (finał), Żonę idealną (7 sezon), Czarną listę (sezon 5), Knights of Sidonia (sezon 2).

Finał Sense8 był bardzo emocjonalny, ale chyba najlepszym serialem czerwca była Czarna lista.

Obejrzałem dwa filmy kinowe: Deadpool 2 i CHAPPiE. Ten drugi film obejrzałem w ramach letniego festiwalu filmowego AfryKamera w Warszawie. W każdy wtorek lata przed 22:00 na Polu Mokotowskim. Polecam zdecydowanie CHAPPiE, to inne podejście do kwestii “sztucznej inteligencji”. W sumie chyba sztucznych emocji.

 

Główne role w filmie mieli m.in. muzycy z zespołu Die Antwoord.

 

Najlepsza muzyka

W czerwcu słuchałem przede wszystkim na zmianę soundtracku do filmu Rafiki i muzyki z lat 90. Nie tylko poniższego zespołu. Ręka do góry, kto wie, ze Corona to włoski zespół.

Najlepsze wydarzenie

Jeśli chodzi o wydarzenia związane z blogiem – tu konkurencji nie ma. Po miesiącu jeszcze bardziej doceniam Blog Matters, wykorzystuję wiedzę panelistek. Dopiero teraz poznaję uczestniczki, bo wcześniej nie było czasu. Za dużo osób, za mało czasu. Powoli, powoli. Zachęcam do przeczytania książkowych polecanek na lato na blogu Kropla morza (hej, Ania!), gdzie dołożyłem swoją cegiełkę z Euforią (nawet zrecenzowałem u siebie! ;)). Ania juz zdążyła przeczytać Euforię i ją zrecenzować, więc polecam też recenzję i w ogóle sięgnięcię po Euforię, bo dobra jest i kropka. 😉

Jeśli miałbym wybrać najlepsze wydarzenie kulturalne, to niestety letni festiwal AfryKamera (cykl zaczął się pod koniec czerwca!) na Polu Mokotowskim przebija Big Book Festival. Największa bolączka tegorocznej edycji to chyba miejsce. W środku kiepsko było słychać, przebijały wypowiedzi z pomieszczenia obok, i mimo, że nie mam problemu z rozumieniem angielskiego, skorzystałem ze słuchawek z tłumaczeniem.

 

 

Najlepszym wydarzeniem czerwca jest nieodmiennie warszawska Parada Równości. Kiedyś nie chodziłem, bo nie cierpię tłumów. Ale przełamałem swoją niechęć do tłumów, bo ile można słuchać, że twoje życie i prawa jako człowieka mają czekać w nieskończoność, aż ktoś łaskawie uzna, że może to w końcu ten czas gdy inne “ważniejsze” problemy zostaną rozwiązane. Nie uzna. Po ponad 25 latach wolnej Polski, po udziale przez prawie 20 lat w każdych (żadnych nie opuściłem, serio!) wyborach ogólnokrajowych lub miejskich, mam dosyć.  Chodzę na Paradę Równości by pokazać, że byłem, jestem i będę, niezależnie od tego kto mnie wysyła do chowania się w domu. I chcę równych praw dla siebie i innych osób, które mają odmienne od moich problemy.

Z okazji warszawskiej Parady na multikulturalnym Twitterze był tęczowy tydzień, tydzień poświęcony osobom LGBT+ w kulturze. Ale tematyka LGBT na blogu jest obecna cały czas.

 

A Tobie jak minął czerwiec?

2 thoughts on “Podsumowanie czerwca 2018

  1. Czerwiec minął przede wszystkim szybko, ale to był fajny miesiąc. A najfajniejsze w nim było to, że skończył się rok szkolny 🙂 Ponadto Blog Matters, współpraca z innymi blogerami, zwiedzanie Kołobrzegu i okolic, przeczytanych kilka dobrych książek 🙂
    PS. Dzięki za podlinkowanie 🙂

    1. Ciesze się, że miałaś fajny miesiąc. Ja pierwszy raz byłem w Koszalinie, przy okazji Blog Matters. Kołobrzegu jeszcze nie odwiedziłem, może kiedyś. Dzięki za szanse przy polecance. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *