Podsumowanie stycznia 2018

mężczyzna i kobieta oglądający coś na komputerze

Po dłuższej przerwie wracam do podsumowań. Oj, sporo się działo w tym miesiącu.

Projekty 2018 i wyzwania

Zarówno Poznaję świat (czyli poznawanie lokalnych twórców opowiadających o swoich krajach) jak i Fantastyczny świat (czyli poznawanie historii fantastycznych tworzonych przez artystów z całego świata) ruszyły dalej.

Oba te projekty dotyczą różnych mediów: filmów, książek, komiksu, etc. Dlatego też moje wyzwanie 2018 – Świat kultury 2018 – dotyczy różnych mediów i różnych tematów. Zachęcam do wzięcia udziału.

Biorę też udział w innych wyzwaniach.

Blog

Najczęściej czytane:

  1. Świat kultury 2018. Ale nie zgłosiło się zbyt wiele osób. Zachęcam do zmierzenia się z tematami.
  2. Fantastyczny świat – roczne podsumowanie. Polecam, jeśli lubisz fantastykę. Znajdziesz tam sporo nie-anglojęzycznych historii. Zawarłem tam też parę propozycji, gdzie szukać nie-anglojęzycznej fantastyki.
  3. Czytam po angielsku 2017 czyli podsumowanie wszystkich anglojęzycznych książek i komiksów, które przeczytałem w ramach wyzwania Hadyny.

Książki

Goodreads twierdzi, że przeczytałem dwie książki. Czarownicę znad Kałuży i Incognito.
Incognito okładka
Czarownica znad Kałuży to polska fantastyka, socjologiczna post-apokalipsa osadzona w mazurskiej wiosce. Pierwsza część trylogii i mam zamiar przeczytać całość. Oczywiście polecam. Dobry wybór zarówno do Poznaję świat jak i Fantastyczny świat.

Incongito to świetna książka węgierskiej autorki o dorastaniu i odkrywaniu siebie. Wciągająca lektura. Idealna do projektu Poznaję świat. Polecam! Zanim na blogu napiszę coś więcej, odsyłam do recenzji Incognito na stronie Feminoteki.

Powrót do przeszłości czyli znowu czytam Noblesse, południowokoreański komiks internetowy. To już kultowa – klasyczna pozycja. Po 820 latach spania w trumnie do życia powraca Cadis Etrama di Raiziel, postać małomówna i tajemnicza. Jego trumna została skradziona przez tajemniczą organizację dokonującą eksperymentów na ludziach. Noblesse jest legalnie i za darmo dostępne do przeczytania po angielsku. Polecam!

Film

Nowy rok i… powroty do znanych seriali. W styczniu wyszedł 4 sezon Grace i Frankie, o kolejnych perypetiach ponadsiedemdziesięcioletnich przyjaciółek, ich byłych mężach – gejach, i ich rodzince. Już obejrzałem całość, czekam na kolejne. Obejrzałem też wszystkie na razie dostępne sezony i odcinki Czarnej listy. Oba seriale mają swoje wady, ale mimo wszystko to dobre usańskie seriale.

Wróciłem do oglądania porzuconego drugiego sezonu Sense8, serialu sióstr Wachowskich. Ma wady, wyraźniej widoczne w drugim sezonie, ale i tak warto obejrzeć. I mimo wszystko szkoda, że serial został porzucony. Ale mam nadzieję, że wyżebrane zamknięcie serii da radę.

Obejrzałem też (wciąż niedokończoną) serię Allegro: Legendy polskie. Krótkometrażowy serial fantastyczny wykorzystujący polskie legendy m.in. o Twardowskim, smoku wawelskim, Babie Jadze. Przetwarzający je w formę nowoczesną, dopasowaną do akcji dziejącej się w przyszłości, nie tylko w Polsce, ale i w kosmosie. Przy Jadze (na razie ostatni odcinek) zaczyna się robić ciekawie.

Muzyka

Jak zwykle wśród słuchanej przeze mnie muzyki dominowała muzyka azjatycka. Yuna, Keiko Matsui, Onmyouza są dobre do pracy.

Słuchałem muzyki z Legend polskich, czy z serialu Czarna lista.

Gry

Gram w Final Fantasy XIV ( japońskie MMORPG) i Skyforge (rosyjskie MMORPG).

Final Fantasy XIV

Wbrew pozorom (trailerowi) FF14 nie jest grą zręczniościową, ani sztuk walki. Uwielbiam jej skomplikowaną fabułę, zapewniającą (jeśli się czyta) wielotygodniową rozrywkę.

Zrobiłem jakieś 450 questów, historia cały czas się rozwija, kolejne wątki, kolejne krainy, kolejne wyzwania. Aż chce się poznać całość historii.

Skyforge

SF w porównaniu z FF14 to wprawka studenta, najwyżej. Fabuła jest tylko wystarczająco ciekawa, żeby gry w kąt nie rzucić. Mnie już nudzi, więc coraz mniej czasu w niej spędzam.

Podróże

W styczniu moja najdalsza podróż to Łódź. Mam sentyment do tego miasta i uwielbiam ulice Piotrkowską. Ciągle mnie czymś zaskakuje. Sporo już zwiedziłem, rozpoznaję ulice w centrum i orientuję się po muralach. Kiedyś, gdy będę miał więcej czasu, wybiorę się na spacer trasą łódzkiej sztuki ulicznej.

 

Styczeń 2018 oceniam na plus.

 

A Tobie jak minął styczeń?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *