Podsumowanie listopada 2018

Podsumowanie 2018 baner
Czas czytania: 3 min.

Koniec roku zbliża się wielkimi krokami. Podsumowanie zeszłego miesiąca zostało odłożone w czasie, bo były ważniejsze rzeczy jak tydzień jawajski i prelekcja o Jawie.  Ale co się odwlecze to nie uciecze, więc zapraszam na multikulturalne podsumowanie listopada 2018.

Blog

Najciekawsze wpisy miesiąca to:

Dla mnie ważny wpis dotyczył mojego projektu Poznaję świat czyli poznawania historii (filmów/książek, itd.) z całego świata. Podsumowanie historii poznanych między sierpniem 2017 i 2018. Warto przeczytać i poznać nowych twórców, ich sposoób widzenia świata, ich spojrzenie na to jakie problemy są ważne.

Największym zainteresowaniem na Facebboku cieszył się wpis, który w świetny sposób podsumowuje moje podejście do życia. “Nic o nas bez nas”. Jeśli ktoś przypadkiem tego jeszcze nie wie, jestem osobą LGBT+ i nie zgadzam się na uciszanie i udawanie, że ja czy inne osoby nie istniejemy.

 

Największa popularnością na Instagramie cieszyło się zdjęcie gry planszowej “Wielka Księga Szaleństwa“.

 

Czytelnikom Twittera przypadła do gustu moja krótka recenzja 2 sezonu serialu 3%. Jeśli nie znasz tego tytułu, zobacz najpierw zapowiedź i mini recenzję 1 sezonu serialu 3%. A potem zachęcam do obejrzenia na Netfliksie.

Książki

Listopad był miesiącem komiksów. Przeczytałem i zrecenzowałem 4 pierwsze tomy historyczno-erotycznego komiksu Dżinn, wykorzystującego “mitologię” tureckiego haremu. Jeśli zastanawiasz się czy przeczytać, odpowiedź znajdziesz w recenzji. Nie jestem w stanie dać jednoznacznej odpowiedzi czy warto przeczytać czy nie. Ja czasu nie uważam za zmarnowany.

Przeczytałem też ukraiński komiks Daogopak: Anatolijskie turnee. Przymierzałem się od dawna, niedawno kupiłem w ramach Artrage. Po przeczytaniu pierwszego tomu nie jestem jakoś specjalnie zachwycony serią (mimo, że doceniam ideę), ale osąd wydam dopiero po przeczytaniu wszystkich 3 tomów.

W ramach promocji kupiłem specjalistyczne książki w Helionie (to naprawdę była promocja). Ostatnio bardzo ograniczyłem kupno książek, jak jeszcze nadrobię te wszystkie kupione wcześniej (zamiast wypożyczać z biblioteki) to będzie idealnie.

Piękny moment nastał w listopadzie:

 

Filmy

Na początku miesiąca wybrałem się do kina na paragwajski film Dziedziczki. Momentami był naprawdę ciężki, ta metaforyczna kosa czekająca na ścięcie potrafiła przytłoczyć, ale bardzo się cieszę, że obejrzałem. A końcówka była… najlepsza. Piękne podsumowanie i zakończenie filmu. Polecam niezależnie czy twój klimat czy nie, bo porusza ważne i często pomijane tematy.

Na początku listopada skończyłem oglądać The Chilling Adventures of Sabrina (pierwszy sezon). Ujmę to tak: pamiętam wcześniejszy serial, bo oglądałem gdy był wyświetlany w telewizji. Nowy jest zaktualizowany do dzisiejszych czasów, porusza ważne tematy, ma bardziej inkluzywną obsadę (to się chwali) ale z pewnymi rzeczami obchodzi się jak słoń w składzie porcelany. Mierzi mnie wersja “satanizmu dla ubogich” który polega na dokładnym odwzorowaniu satanizmu jako przeciwieństwa chrześcijaństwa. Niewiele tam wolnego myślenia. Czy warto obejrzeć? Jak się nie ma nic ciekawszego, na pewno.

Obejrzałem anime The Asterisk War, nic specjalnego. Ot kolejne anime szkolne, w którym dzieciaki mają jakiś powód, by się naparzać. Już Kakegurui było ciekawsze. Jeśli chodzi o priorytety do obejrzenia, to ja bym polecił to po Sabrinie, która jednak ma więcej smaczków.

Więcej szczęścia miałem z adaptacjami mang. Obejrzałem serial aktorski Erased (Boku dake ga inai machi), który jest ciekawą społeczno-fantastyczną historią. 29-letni Satoru ma możliwość cofnięcia się w czasie i zmiany wydarzeń. Zazwyczaj na kilka minut, ale po morderstwie matki zostaje cofnięty do czasów podstawówki, zanim pierwsza z jego koleżanek została uprowadzona i zamordowana. Brzmi ciekawie? Takie było. Obejrzałem też południowokoreańską adaptację klasycznej japońskiej mangii Jin-Roh czyli Illang: The Wolf Brigade. Nie pamiętam już mangi, więc po prostu oglądałem jako samodzielny tytuł. Film fantastyczno-polityczno-akcji. Warto obejrzeć, może być po Erased i 3%.

Te reklamy damskiej bielizny, które mnie ostatnio w internecie prześladują, to chyba wynik oglądania Atelier, japońskiego serialu o… nowej pracownicy w eksluzywnym butiku ręcznie robionej bielizny w japońskiej dzielnicy Ginza, znanej z ekskluzywnych sklepów. Klimat zupełnie inny od Diabeł ubiera się u Prady, chociaż ze względów na pewne podobieństwa nowicjuszki i jej szefowej, pewnie jest tak porównywany. Pal licho staniki, to jest porządny film nie tylko o dorosłości, realizowaniu swoich marzeń, ale także o rozwoju zawodowym i relacjach międzyludzkich. Są tam różnorodne silne kobiety, są i mężczyźni, którzy pracują w branży bieliźniarskiej, wbrew temu co sądzą o tym ich koledzy. Wiele się można nauczyć o obsłudze klienta, także w Polsce. Polecam.

Nie jestem w stanie wybrać najlepszego serialu, więc polecam 3%, Erased i Atelier. Wszystkie do obejrzenia na Netfliksie. Najlepszy film to Dziedziczki.

Muzyka

W listopadzie poznałem japoński zespół YMCK wykonujący 8-bitową muzykę. To były piękne czasy.

 

Gry

W listopadzie najwięcej grałem na komórce w Empires & Puzzles. Połączenie gry logicznej/strategicznej (połącz 3 klocki) z RPG. Rozwijasz swoich bohaterów, walczysz z potworami i bohaterami innych graczy układając jednokolorowe linie. Zdobyte surowce wykorzystujesz na rozwijanie swojego miasta i swojej armii.

Można nad tym spędzić długie godziny, dni, tygodnie, miesiące, lata o ile się nie wścieknie na sporą dozę przypadkowości i brak wpływu na różne rzeczy.

 

A Tobie jak minął miesiąc?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *