Podsumowanie października 2018

Podsumowanie października 2018

12.11.2018 14 przez multikulturalny
Czas czytania: 2 min.

Jeśli wydawało mi się, że wrzesień minął szybko, październik minął jeszcze szybciej, a braki czasowe były jeszcze większe.

Oto krótkie podsumowanie minionego miesiąca.

Blog

Najpopularniejsze wpisy:

Najpopularniejsze na Facebooku:

Po więcej ulubionych książek zapraszam na mój kanał na Facebooku.

 

Najpopularniejsze na Instagramie

View this post on Instagram

Pobyt w szpitalu umila mi "Niezwykły dar Domy" czyli duńska fantastyka dla młodzieży. Podsunięte przez znajome bibliotekarki z biblioteki Fantasmagoria na warszawskiej Woli, które wiedząc, że czytam historie fantastyczne z całego świata, specjalnie ją dla mnie zarezerwowały. Dziekuję. Fajnie się czyta <3 #literatura #terazczytam #czytam #czytambolubię #czytamwłóżku #czytamwszędzie #fantastycznyświat #chodzedobiblioteki #biblioteka #dania #pisarka #autorka #czytamyautorki #fantastyka #ksiazkadlamlodziezy #mlodziezowka #dlamłodzieży #ksiazki #książki #ksiazka #książka #polecone #czytaniejestfajne #czytaniewciaga #instagramczyta #bookstagram #bookstagrammer #bookstagrampl #bookoftheday

A post shared by Multikulturalny (@multikulturalny) on

 

Najpopularniejsze na Twitterze:

 

Książki

Jedyną książkę, którą skończyłem czytać to wspomniana wyżej Niezwykły dar Diny. Polecam, warto nawet jak się nie jest nastolatkiem. Ot tak, dla odprężenia.

 

Filmy

Obejrzałem Kler. Nie był to film idealny, ale na pewno potrzebny. Czasem nudnawy, ale koniec końców “spoko”.

Na Netflixie obejrzałem Black (koreański serial policyjny), Ultraviolet (polski serial policyjny) oraz japońskie anime fantastyczne Lost Song. Każdy serial mogę polecić, chociaż chyba najbardziej mnie zajął Black (i wcale nie dlatego, że najdłuższy). Polecam tym, którzy nie boją się brudu i lubią papranie się w polityce i biznesie.

 

Muzyka

Październik to chyba był miesiąc Żywiołaka i muzyki słowiańskiej.

 

Wydarzenia

Październik to był miesiąc grywalizacji w mojej ulubionej bibliotece fantastycznej (Fantasmagoria) na warszawskiej Woli. Nie byłem w stanie uczestniczyć we wszystkich wydarzeniach, ale byłem na kilku spotkaniach. Tematem przewodnim spotykań były mity, na różne sposoby. Trochę nudne i przewidywalne było taplanie się tylko w mitach polskich, europejskich, czy sięganie do Disneya. I te nieustanne odwoływanie się do religii katolickiej, jakby inna nie istniała. A przecież istnieje w Polsce.

Mała była świadomość różnorodności kulturowej także w Polsce, a odpowiedzialność za ten stan rzeczy zwalali dyskutujący na czytelników. No bo czytelnicy tego nie znają, nie będą się tym interesować. Oczywiście, że czytelnicy tego nie znają i nie będą znać, jeśli ciągle będzie się to spychać do niszy. Im więcej osób będzie zwracać na to uwagę, tym większa będzie świadomość.

Dlatego ja wciąż i wciąż szlajam się po różnych imprezach, dyskutuję, i prowadzę tego bloga.

 

A Tobie jak minął październik?