Podsumowanie lipca 2018

Podsumowanie lipca 2018

09.08.2018 3 przez multikulturalny
Czas czytania: 2 min.

Lipiec minął tak szybko, pewnie dlatego, że wiele się działo. Bez zbędnych wstępów zapraszam na podsumowanie lipca 2018.

Blog

Najpopularniejsze wpisy miesiąca:

Najpopularniejsze w mediach społecznościowych:

W lipcu założyłem fanpage na Facebooku. Dzielę się tam m.in. wydarzeniami na które warto pójść (przede wszystkim w Warszawie), ale i krótkimi wpisami, przemyśleniami, a także polecankami.

 

Książki

Czytałem, ale nie skończyłem nic czytać w lipcu. Za gorąco dla mnie było. Czytałem m.in. W rzeczy samej, o historii materiałów.

 

Filmy

Na Netflixie w lipcu obejrzałem: całość serialu japońskiego Children of the Whales i piąty sezon Dextera. Zacząłem oglądać izraelski serial akcji Fauda (ale chyba nie dam rady obejrzeć nawet pierwszego sezonu), australijskie Zagadki kryminalne panny Fisher (całość skończyłem w sierpniu), oraz drugi sezon metamorfoz Queer Eye. Żaden z seriali nie ma powalającej fabuły, ale dobrze się je ogląda – poza Faudą.

Filmy oglądałem głównie na letnim festiwalu AfryKamery na Polu Mokotowskim. W lipcu wyświetlano Nairobi Half Life, Timbuktu, Morderstwo w hotelu Hilton, Aya z Youpogon oraz Pociąg soli i cukru.  Każdy z filmów był dobry, ale jeśli mam wybrać najlepszy to chyba będzie to film animowany Aya z Youpogon.

 

Tym razem obejrzałem też parę w telewizji. Po raz nie wiem który Bad Boys II, indyjski film Sonali i spółka, reportaż Saving Africa’s Witch Children (o ratowaniu dzieci oskarżonych o czary), i kolejny raz Largo Wincha.

 

Muzyka

Zdecydowanie największym wydarzeniem muzycznym był koncert w La Boheme. W pracy słuchałem głównie psytrance.

 

Wydarzenie

Najważniejsze wydarzenie kulturalne, które polecam to oczywiście letni festiwal AfryKamery na Polu Mokotowskim w każdy wtorek po 21.

Najważniejsze wydarzenie dla mnie, to Word Camp Poznań. Trzy dni pełne wiedzy, poznawania nowych ludzi i wspólnej zabawy. Zdecydowanie takie formuły lepiej mi pasują, bo poza wiedzą miałem możliwość lepiej poznać ludzi. I wyjść ze swojej skorupy. To był mój pierwszy Word Camp i żałuję, że tak późno. 😀 Będę na kolejnych.

 

A Tobie jak minął lipiec?