Prawica i gender

Ciało i wspólnota okładka

Prawica i gender

Nie chciałbym, aby ta szkodliwa ideologia, jaką jest gender, przykryła realny problem przemocy domowej wobec dzieci i kobiet.

Te słowa premiera Mateusza Morawieckiego padły w wywiadzie dla “Gościa Niedzielnego”, ponad 2 miesiące temu. Spotkały się ze słuszną krytyką, bo te właśnie słowa pokazują dobitnie, że premier nie wie co to jest gender, ani czym są studia gender. Tak, jest realny problem przemocy ze względu na płeć wynikający ze słabszej społecznej pozycji kobiety. Z gardzenia tym co “kobiece”.

Unia Europejska będzie propagować aborcję i ideologię gender w ONZ. Takie zobowiązanie wynika z przyjętego 26 lutego br. [2018 – dop. mój] przez Radę Unii Europejskiej w Brukseli dokumentu “Priorytety Unii Europejskiej na forach praw człowieka Organizacji Narodów Zjednoczonych w 2018 roku”. Zawiera on wezwanie do walki o tzw. zdrowie i prawa seksualne i reprodukcyjne. W ten sposób w międzynarodowych dokumentach określa się nieograniczony dostęp do aborcji, antykoncepcji, powszechną edukację seksualną, oraz promocję postulatów tzw. mniejszości seksualnych.

Te słowa wydrykowano dzisiaj (23 marca 2018 r.) w Naszym Dzienniku. Donkiszotańska krucjata prawicy przeciwko wiatrakowemu potworowi “ideologii gender” nie zaczęła się dzisiaj, wczoraj, ani rok temu. Straszyła tym premier Beata Szydło, będąc premierem, jak i teraz będąc wicepremierem.

Polska ma do odegrania w Europie ważną rolę, jesteśmy państwem, które ma szansę odbudować Europę wartości – powiedziała “Naszemu Dziennikowi” wicepremier Beata Szydło. To nie jest łatwe, ale ktoś musi się o wartości upomnieć – dodała. (…) Zapewniła, że polski rząd będzie “stać na straży, by gender nie przeniknęło do polskiej szkoły”.
To słowa z końcówki grudnia, parę dni przed wywiadem premiera Morawieckiego.
Trzeba cofnąć się dalej. W 2014 powołano parlamentarny zepół “Stop ideologii gender” w którym była m.in. Beata Kempa. Ale temat pojawił się ze zmasowaną siłą w 2013 r. rzucony przez kościół katolicki i od tego czasu bardzo mocno wspierany, wbrew wszelkiemu zdrowemu rozsądkowi i wbrew logice.

Ciało i wspólnota

O tej logice prawicowej, robieniu potwora z wiatraków, sposobach docierania i wspierania się w swojej słusznej wizji, pisze w swojej pracy Ciało i wspólnota. Wokół prawicowej wyobraźni Marta Zimniak-Hałajko z Uniwersytetu Warszawskiego. W latach 2013-2016 badała ona prawicowe środowiska kobiece, także uczestnicząc w ich pracy i grupach zamkniętych. Próbuje zrozumieć powody i mechanizmy napędzające prawicową wyobraźnię.
Badaczka podkreśla, że prawica czyta. Ale robi to w specyficzny sposób.
Czytanie porządkujące, które czyni rzeczywistość zrozumiałą, nie jest czynnością czysto poznawczą, a raczej obronną, tożsamowotwórczą i etyczną: wskazuje zagrożenia, pomaga świadomie przeżywać swój kanon wartości i utrzymywać w pamięci to, co istotne. (…) Szczególnym rodzajem lektury etycznej jest czytanie formacyjne. Zazwyczaj polega na zapoznawianiu się z obowiązkową w danej (prawicowej) organizacji listą lektur mających kształtować wiedzę dogmatyczną i postawy. (…) Warto odnotować retrospektywność kanonu formacyjnego: dominują w nim opracowania przedwojenne. (…) Źródła uwiarygadnia orientacja światopoglądowa autora; ta sama zasada rządzi oceną tekstu. Niewielkie znaczenie ma merytoryczna wartość wywodu, o ile mieści się on w przyjętej ramie interpretacyjnej. (s. 28-30)
W rozdziale poświęconym gender opisuje m.in. jak w różny sposób “lewica” i “prawica” postrzegają gender, wskazuje na publikacje dotyczące tego terminu. Konflikt o gender postrzega jako konflikt dwóch ideologii – jednej świeckiej, drugiej napędzanej przez kościół katolicki. Czy spór ten może mieć jakieś pozytywne skutki dla społeczeństwa?
W rozdziale “Gender w instytucjach prawicy” badaczka opisuje m.in. “konserwatywny zwrot w polskim feminizmie” który zajmuje się tematem rodzicielstwa. Wspomina tu m.in. Fundację MaMa czy Agnieszkę Graff.
Czy można się jednak porozumieć? Według badaczki, zagorzali przeciwnicy ideologiczni się nie porozumieją. I nie warto nad tym płakać, bo “dialog” tworzy się na poziomie praktyk społecznych.
Książka Ciało i wyobraźnia podzielona jest na dwie części: pierwsza dotyczy płci i seksualności, druga – in vitro. Każdą część (lub rozdział) można czytać osobno.
Czy ta książka jest dla ciebie? Porusza ważne tematy, ale robi to w sposób nudny i toporny. Z jednej strony pozwala zrozumieć czym kieruje się prawica, z drugiej strony, robiąc to usypia. Prawica i gender to temat na niejedną książkę. To może być jedna z tych pozycji.
Czy warto ją przeczytać? To jakieś nakreślenie problemu, ale ja osobiście poszukałbym jakiejś innej. Bardzo zraziła mnie kilkukrotnie już w pierwszej cześci wspomniana przez autorkę niby “obiektywność” a tak naprawdę “symetryzm”. W ramach dziwnie pojętej “możliwości przedstawienia swoich poglądów” zapraszała aktywistki Narodowej Organizacji Kobiet powiązanej z Ruchem Narowodym (Zawisza, Winnicki, Holocher), która w swoich założeniach ma zwalczać “zbrodniczą ideologię gender” (co one później również podtrzymywały). Pod płaszczykiem obiektywizmu jest to zapraszanie wilka na spotkanie z owcami…
Zwalczyć “ideologię gender” a raczej jej przejawy (bo chyba o to im chodzi) można tylko w jeden sposób – wprowadzając autorytaryzm (a i tego nie do końca) albo mordując osoby (już istniejących społecznie dzieci i dorosłych! a nie zarodki i płody) bo nawet opresyjne i zakazujące państwo (jak np. Rosja) nie da rady stworzyć jednego szablonu człowieka zgodnego z radykalno-katolickim narzucaniem “Bóg, Honor, i Ojczyzna” w przestrzeni publicznej i edukacji.
Badanie swoją drogą, książka dobrze się, że ukazała, ale zapraszanie przedstawicieli takich organizacji by mogli propagować swoje nienawistne poglądy to już przegięcie.
Jeśli chcesz przeczytać, książkę można pobrać z repozytorium internetowego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *