Podsumowanie lutego 2018

Luty, to czas moich zwyczajowych podróży zimowych po Europie. Nie siedzę w domu i nie czytam książek ukryty przed zimnem na dworze (uwielbiam zimę!) jak to się odbiło na mojej aktywności kulturalnej? Przeczytaj moje podsumowanie lutego 2018.

Książki i komiksy

Udało mi się nie kupić żadnej książki. Jestem z siebie dumny! Znaczy, w Polsce. Bo książki i magazyny z zagranicznych wojaży jako pamiątki to mój standard.

Poniżej lista pamiątek:

  • Priče o manjinama (Opowieści o mniejszościach) – antologia konkursu fantastycznego z 2017 r.
  • Austrian Superheroes: Wiener Blut (tom 1) – komiks o austriackich superbohaterach.
  • Stripoteka, numer 1158, magazyn o komiksach ze świata. Dawniej jugosłowiański, teraz serbski.

Nie znam niemieckiego i serbskiego, a chorwackiego dopiero zacząłem się uczyć, ale i tak przeczytałem komiks o superbohaterach oraz jeden z komiksów umieszczonych w piśmie.

Luty to zdecydowanie czas w którym pochłaniam komiksy. W szczególności Noblesse, południowokoreański webtoon (komiks internetowy). Co tydzień jeden odcinek, ale zaczęło się lata temu, a ja miałem przerwę więc nadganiam. O moich ulubionych bohaterach Noblesse pisałem przy okazji wpisu na Dzień Mężczyzn. W lutym przeczytałem dwa pierwsze sezony, które mają sporo humoru. Polecam!

Berek Marcin Szczygielski okładkaPoza tym w lutym przeczytałem tylko jedną książkę – Berka Marcina Szczygielskiego. Co wyniknie z konfrontacji wyoutowanego geja i dewotki? Dobra, rozrywkowa literatura. Polecam.

 

Filmy i seriale

Sporo odcinków seriali obejrzałem na Netflixie. Nadal oglądałem Żonę idealną – kilka sezonów serialu prawniczego z tytułową żoną i matką powracającą do pracy po kilkunastu latach przerwy. Obejrzałem wszystkie dostępne sezony (2) kanadyjskiej fantastyki Travelers, o podróżnikach w czasie chcących uratować znaną sobie przyszłość. Ujmę to tak: czekam na sezon 3. Spośród kanadyjskich seriali fantastycznych, które oglądałem na Netflixie (Continuum, Bitten, Travelers) ten jest jak na razie najlepszy.

Muzyka

Najwięcej czasu spędziłem słuchając w pracy BABYMETAL i Wagakki Band.

Razem z Onmyouzą świetnie nadają się do pobudzenia w czasie pracy.

Przed podróżą słuchałem muzyki z miast, które odwiedzałem. W trakcie podróży również, między innymi w radiach publicznych i w telewizji (Chorwacja).

Wydarzenia

W restauracji indonezyjskiej Sambal na warszawskiej Starówce mialem okazję oglądać tradycyjne tańce z różnych regionów Indonezji.

Podróże

Pojechałem (dosłownie! bo autokarami i pociągami) z Warszawy do Rijeki przez Wiedeń i Lublanę. W Wiedniu spędziłem (ogółem) ponad dobę, w Lublanie – 2 godziny. Przeżycia są. Pamiątki są. Wspomnienia są.

Niech żyje UE i brak roamingu, bo dzięki temu miałem dostęp do netu. GPS i Google Maps takie przydatne. 🙂

To był dobry miesiąc.

A tobie jak minął luty?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: