Jak zacząć przygodę z afrykańską fantastyką? O klasykach i nie tylko

Klasyka afrykańskiej fantastyki po polsku

Na blogu Głodna Wyobraźnia podczas rozmowy o planach czytelniczych (dla mnie to był magazyn Omenana) rozwinęła się dyskusja o afrykańskiej fantastyce. A konkretniej, jak zacząć czytać afrykańską fantastykę. Jak zacząć przygodę z afrykańską fantastyką? nie będzie jednak tylko o książkach. Będą książki, komiksy, filmy, i muzyka. Afrykańską fantastykę poznaję m.in. w ramach mojego projektu Fantastyczny świat, w którym oglądam i czytam historie fantastyczne z prawie 200 krajów i regionów świata.

Afrykańska fantastyka i jak to się zaczęło

Szeroko rozumiana fantastyka towarzyszy ludziom od zawsze. Bajki i baśnie, w których występują nadnaturalne czy cudowne zdarzenia, przedmioty i istoty, obecne są w każdej kulturze świata. Smok wawelski, Excalibur, abada czyli mityczny dwurożec, itd.

Protofantastyka zaczęła rozwijać się w Europie na początku XIX w. (Frankenstein, 1818 r.). Pod koniec XIX w. rozpoczął się Wyścig o Afrykę, czas wzmożonego kolonializmu. Trendy europejskie wraz z kolonizatorami przenikały do kolonii afrykańskich. Geoff Ryman, popularyzator afrykańskiej fantastyki, w historii afrykańskiej fantastyki jako pierwszą powieść protofantastyczną przywołuje Chaka Thomasa Mofolo, powieść z 1909 lub 1910 r. w języku sesotho, o wielkim wodzu Zulusów, Chace, i wykorzystaniu magii do podkopania jego autorytetu moralnego. Pierwsze anglojęzyczne tłumaczenie Chaki powstało w 1931 r. Po polsku przetłumaczono tylko fragmenty.

W 1952 r. opublikowano pierwszą nigeryjską powieść po angielsku The Palm Wine Drunkard (pol.: Smakosz wina palmowego) i pierwszą z książek inspirowaną wierzeniami i legendami Jorubów. Na polski przetłumaczono jeszcze kolejną książkę Amosa Tutuoli, My Life in the Bush of Ghosts (pol.: Moje życie w Puszczy Upiorów).

W 1991 r. Ben Okri, jako najmłodszy ówcześnie pisarz zdobył nagrodę Bookera za powieść The Famished Road (pol.: Droga bez dna).

Począwszy od 2003 r. fantastyka zaczęła zdobywać coraz większą popularność wśród pisarzy. W tamtym roku zadebiutowała m.in. Lauren Beukes i powstał Trust Kwani mający wspierać kenijskich pisarzy. W antologii Kwani publikowana była twórczość fantastyczna wielu autorów, w tym Nikhil Singha.

Od 2012 r. trwa boom na afrykańską fantastykę. W tamtym roku m.in. wydano antologię AfroSF i odbył się pierwszy Comic Con w Lagos. W 2014 r. dzięki dwójce pisarzy i dziennikarzy Chinelo Onuwalu i Mazi Nwonwu powstał magazyn Omenana, poświęcony afrykańskiej fantastyce. Pierwszy numer Omenany już recenzowałem. A w 2017 r. ogłoszono pierwszych zwycięzców nagrody Nommo dla twórców afrykańskiej fantastyki.

Afrykańska fantastyka czyli co?

Czy istnieje coś takiego jak afrykańska fantastyka? Afryka to kontynent 3 razy większy od Europy, który zamieszkuje ponad miliard osób (Europę nieco ponad 700 milionów). Na kontynencie istnieje ponad 1000 języków, a wielu mieszkańców jest wielojęzycznych. Afryka leży po obu stronach równika, ma strefy klimatyczne tropikalne, suche, a nawet umiarkowane. Przy takim zróżnicowaniu mówienie o „afrykańskiej fantastyce” to daleko idące uproszczenie.

Afrykańska fantastyka to przede wszystkim fantastyka twórców o korzeniach afrykańskich, zarówno obywateli państw afrykańskich jak i diaspory. Kapituła nagrody Nommo za twórcę afrykańskiego uznaje osobę, która:

  • jest obywatelem państwa afrykańskiego
  • urodziła się na kontynencie i wychowywała przez znaczący okres czasu
  • jest osobywatelem lub urodziła się na kontynencie i żyje za granicą
  • ma co najmniej jednego rodzica pochodzenia afrykańskiego lub
  • jest afrykańczykiem bez papierów, i
  • wyemigrowała do krau afrykańskiego (w niektórych przypadkach)

Czy można mówić o afrykańskiej fantastyce? Moim zdaniem nie, bo jeden konrynent to zbyt mało by mówić o jakiejś jednolitej grupie czy twórczości. W najlepszym wypadku mogą być często wystepujace motywy. No, ale wtedy „europejska fantastyka” też będzie tylko terminem geograficznym. Poza tym dochodzi jeszcze jedna kwestia, podnoszona przez afrykańskich fanów fantastyki – która też pojawiła się przy okazji Czarnej Pantery i Wakandy. Mianowicie zrobienie z wielkiego kontynentu Afryki jednego kraju w pigułce, niejako wymazując zróżnicowanie kulturowe i upraszczając obraz całego kontynentu.

 

Kolejne części Jak zacząć przygodę z afrykańską fantastyką? przedstawią już konkretne filmy, książki, czy teledyski.

7 thoughts on “Jak zacząć przygodę z afrykańską fantastyką? O klasykach i nie tylko

  1. Bardzo mnie zaciekawiłeś tym tematem. Lubię fantastykę, ale nigdy nawet nie przyszło mi do głowy, żeby spróbować czegoś innego niż to, co pochodzi z Europy. A przecież świat jest wielki i szalenie interesujący! Dzięki za otworzenie oczu! Będę wpadać, żeby szukać inspiracji. Pozdrawiam!☺

    1. Dzięki! Bardzo się cieszę, że udało mi się zachęcić do poznawania światowej fantastyki. 🙂 Zapraszam w poszukiwaniu inspiracji, ale też podziel się swoimi znaleziskami. Ja też zawsze jestem głodny inspiracji. W sierpniu będą dwa lata jak zacząłem swój projekt „Fantastyczny świat” więc będą różne podsumowania, nowe recenzje, itd.

  2. Przyznaję, że fantastyka nie jest moim faworytem książkowym. Zdecydowanie bardziej wolę biografie lub powieści historyczne, ale nie mówię nie i może kiedyś się skuszę 🙂

    1. Hmm. Myślę, że mógłby cię zainteresować „Smakosz wina palmowego” albo nie fantastycznie ale bardziej historycznie/kulturowo „Wszystko rozpada się”. A fantastyka z historią świetnie się łączy. Polecam książki Witolda Jabłońskiego np. „Słowo i miecz” osadzone w XI w. na ziemiach mazowieckich. Fantastyka jest rozległa i szeroka, niemal tak jak beletrystyka ogólnie. Jak coś, służę pomocą w wyborze książek.

      Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *